DOMY I PRODUCENCI
Reims kontra Épernay: Wielkie domy szampańskie i wina od niezależnych producentów
Dwie stolice, dwa sposoby produkcji szampana — słynne domy szampańskie w Reims, Avenue de Champagne w Épernay oraz mali producenci, którzy pracują w zupełnie inny sposób.
Zobacz wycieczki do Szampanii na GetYourGuide ↗Reims: miasto katedr i wielkich marek
Reims jest większym z dwóch stołecznych miast Szampanii, wzniesionym wokół gotyckiej katedry, i to tutaj swoją siedzibę mają największe nazwiska w branży: Veuve Clicquot, Pommery, Taittinger, Mumm i Lanson – wszystkie mają tu swoje centrale i piwnice, wiele z nich w odległości krótkiego spaceru od starówki. To domy négociant-manipulant – skupują winogrona od plantatorów z całego regionu, a także uprawiają własne winnice, po czym blendują wino na dużą skalę, zachowując spójny styl domu. Zwiedzanie takiego domu to zwykle okazałe XIX-wieczne budynki nad ziemią i kilometry kredowych piwnic pod nią, często z dopracowaną, perfekcyjnie wyreżyserowaną obsługą gości, szlifowaną przez ponad sto lat przyjmowania odwiedzających.
Ruinart: najstarszy dom szampański, założony w 1729 roku
Reims to także miasto Ruinart, założonego w 1729 roku i powszechnie uznawanego za najstarszy dom szampański — starszy nawet niż zasady AOC, które ostatecznie miały regulować cały region. Jego piwnice, wykute w kredzie pod dawnym opactwem Saint-Nicaise, same w sobie stanowią uderzający fragment historii, łączący galo-rzymskie kamieniołomy z dwustu pięćdziesięcioletnią tradycją produkcji szampana. Wizyta w takim starym domu to tyle samo archiwum i architektura, co samo wino — księgi piwniczne, historyczne butelki i nagromadzony ciężar firmy, która robi dokładnie to samo, w dokładnie tym samym miejscu, na długo przed rewolucją francuską.
Avenue de Champagne w Épernay
Dobre dwadzieścia kilometrów na południe Épernay jest mniejsze, ale można śmiało powiedzieć, że jeszcze bardziej skondensowane: jego Avenue de Champagne ciągnie się wzdłuż okazałych rezydencji za ozdobnymi bramami, często opisywanymi jako jedna z najcenniejszych ulic świata ze względu na to, co kryje się pod jej powierzchnią — podobno setki milionów butelek dojrzewających w kredowych piwnicach. Moët & Chandon, Perrier-Jouët i Mercier mają swoje siedziby przy samej alei lub tuż obok, a ich dziewiętnastowieczne kamienice wychodzą na ulicę, podczas gdy piwnice ciągną się pod nią kilometrami. Sam spacer aleją, nawet bez rezerwacji zwiedzania piwnic, daje mocne wyobrażenie o tym, ile pieniędzy i historii Szampania zbudowała na jednym, krótkim odcinku drogi.
Reims kontra Épernay – przegląd w pigułce
| Praga: Zamek Praski i Katedra św. Wita – wstęp bez kolejki | Reims | Épernay |
|---|---|---|
| Znany z | Miasto katedralne; siedziba kilku wielkich marek | Aleja Szampańska |
| Klíčové domy | Veuve Clicquot, Pommery, Taittinger, Ruinart, Mumm | Moët & Chandon, Perrier-Jouët, Mercier |
| Piwnice | Piwnice kredowe, część z nich pochodzenia gallo-rzymskiego | Kilometry kredowych piwnic pod aleją |
| Także w pobliżu | Katedra w Reims, Pałac Tau | Winnice Côte des Blancs |
Grower Champagne — druga strona historii
Obok słynnych domów szampańskich działają tysiące małych producentów récoltant-manipulant (RM) – winiarzy, którzy sami uprawiają swoje winnice, produkują i butelkują własne szampany, zamiast sprzedawać winogrona wielkim domom czy skupować owoce od innych. Wystarczy poszukać na etykiecie drobnego napisu „RM”, a już wiadomo, że trzymamy w ręku wino z winogron pochodzących z jednego majątku – często produkowane w znacznie mniejszych ilościach i z większą zmiennością roczników niż kupaż wielkiej marki. Wizyta u growera to zupełnie inne przeżycie niż zwiedzanie Moët czy Veuve Clicquot – zwykle to członek rodziny osobiście nalewa degustację, w piwnicy zbudowanej na setki butelek, a nie miliony, i opowiada historię prywatną, a nie korporacyjną.
Dlaczego większość wycieczek jednodniowych obejmuje oba rodzaje atrakcji
Dobrze zaplanowana jednodniowa wycieczka zwykle łączy dwa elementy: słynny dom szampański, który imponuje skalą i historią, oraz mniejszego producenta, który oferuje osobiste przyjęcie i inny styl wina. To naprawdę wartościowy kontrast – degustacja masowego brut obok małoseryjnego blanc de blancs od niezależnego winiarza sprawia, że różnice w stylu i filozofii stają się znacznie bardziej oczywiste, niż gdybyśmy tylko o nich czytali. To, czy dzień spędzimy bardziej w Reims, czy w Épernay, często zależy od tego, do których konkretnych domów udało się zapewnić dostęp w ramach wycieczki, ponieważ wizyty w piwnicach największych marek trzeba rezerwować z dużym wyprzedzeniem.